Czy w Polsce występują choroby tropikalne?
W dobie globalizacji i tanich lotów coraz więcej osób wybiera się na wakacje w tropiki. Podczas takiej podróży można nabawić się różnych egzotycznych infekcji co doskonale widać w statystykach. Coraz częściej odnotowuje się choroby tropikalne w Polsce – kraju, który wcale nie należy do egzotycznych, bo znajduje się w strefie klimatu umiarkowanego.
Profilaktyka chorób wektorowych (przenoszonych przez owady) "dzieje się sama" – temperatury i wilgotność powietrza są zbyt niskie, by drobnoustroje chorobotwórcze mogły rozwijać się rodzimie.
Ponadto, nie ma w Polsce stałej populacji niektórych komarów, np. tygrysich (Aedes albopictus) przenoszących większość chorób tropikalnych – z wyjątkiem malarii, którą transmituje widliszek (Anopheles) zamieszkujący nasz kraj.
Dzięki warunkom niesprzyjającym tropikalnym drobnoustrojom i wektorom, malaria w Polsce i inne choroby transmitowane przez komary (tj. chikungunya, zika, żółta febra i denga) nie występują u nas rodzimie – wszystkie odnotowane przypadki są zawleczone z podróży.
"Do 1963 r. endemiczne zakażenia malarią występowały również w Polsce. Obecnie malaria w Polsce występuje wyłącznie jako choroba zawleczona w wyniku zakażenia w krajach strefy tropikalnej i nie stwierdza się przenoszenia choroby na inne osoby, ponieważ w Polsce generalnie nie występują warunki przyrodnicze do rozmnażania się zarodźców malarii w ciałach komarów będących naturalnym rezerwuarem (i zarazem wektorem przenoszącym) dla tych pierwotniaków." – Krzysztof Chlebus, lekarz, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia.
Podobnie jest w przypadku chorób brudnych rąk takich jak cholera czy dur brzuszny w Polsce. Wysokie standardy higieniczne, rozbudowana infrastruktura sanitarna (dostęp do bezpiecznej wody) i regularne kontrole lokali gastronomicznych sprawiają, że zakażenia drogą fekalno-oralną (kałowo-ustną) nie stanowią większego problemu zdrowia publicznego.
Rodzime zachorowania na dur brzuszny odnotowuje się sporadycznie (zapadalność poniżej 0,1 na 100 000 mieszkańców)[1], a na cholerę wcale. Choroby brudnych rąk niezwykle łatwo natomiast złapać na wakacjach – to głównie takie przypadki są odnotowane w statystykach.
"W związku ze znacznym wzrostem liczby turystów w miejscowościach wypoczynkowych, prowadzono również kontrole całorocznie funkcjonujących restauracji, barów i innych zakładów gastronomicznych, a także zakładów żywienia zbiorowego funkcjonujących w hotelach oraz innych miejscach pobytu wakacyjnego oferujących wyżywienie, takich jak pensjonaty, gospodarstwa agroturystyczne, kwatery czy schroniska." – dr n. o zdr. Izabela Kucharska, zastępca Głównego Inspektora Sanitarnego
Kiedy wiadomo już, czy w Polsce występują choroby tropikalne oraz skąd się biorą, warto zapoznać się ze statystykami zakażeń. Pozwoli to uświadomić sobie, jakie jest prawdopodobieństwo zawleczenia infekcji z podróży lub nabycia jej bez wyjeżdżania za granicę.
Jakie są najczęstsze choroby tropikalne w Polsce?
Denga w Polsce to najczęściej odnotowywana choroba tropikalna. Na drugim miejscu w krajowych statystykach plasuje się malaria, a podium zamyka dur brzuszny[2].
Choroby tropikalne w Polsce [statystyki]Statystyki pokazują wyraźną tendencję wzrostową w latach 2020-2024 – z każdym rokiem zakażeń jest z reguły coraz więcej. Nieznaczne odstępstwa od tej normy odnotowano w zachorowaniach na chikungunyę i malarię w latach 2023-2024 oraz na gorączkę zachodniego Nilu w latach 2022-2023.
W 2024 roku odnotowano jednak wzrost praktycznie wszystkich zachorowań w porównaniu z 2020 rokiem; wyjątek stanowi żółta febra, cholera oraz gorączki krwotoczne ebola i lassa, których nie zgłaszano wcale. Co wiemy o przebiegu i występowaniu każdej z wymienionych w tabeli chorób?
Zika w Polsce
Zika to wirusowa choroba szczególnie niebezpieczna dla kobiet w ciąży. Rozprzestrzenia się poprzez ukąszenia komarów, głównie w Ameryce Łacińskiej, na południu Azji oraz w niektórych krajach Afryki i Oceanii.
W latach 2020-2023 zika w Polsce nie została odnotowana ani razu. Sytuacja zmieniła się od 2024 roku, kiedy zgłoszono pierwszy przypadek. Może mieć to związek z dużym ogniskiem zakażeń w indyjskim stanie Maharasztra (140 zakażeń)[3], który przyciąga wielu turystów starożytnymi jaskiniami Ajanta i Ellora oraz pełnym zabytków Mumbajem.
W pierwszym kwartale 2025 roku także zgłoszono jedno zachorowanie.
Denga w Polsce
Denga to wirusowa gorączka krwotoczna przenoszona przez komary. Występuje głównie w Ameryce Południowej i Środkowej, w tropikalnych zakątkach Azji oraz (rzadziej) w Afryce, Australii i Oceanii.
Do 2021 roku odnotowywano nie więcej niż 10 przypadków dengi. Od tamtej pory nastąpił gwałtowny wzrost, od 26 zakażeń w 2022 roku aż do 126 w 2024 roku. Ma to bezpośredni związek z sytuacją epidemiologiczną na świecie – WHO alarmuje o znacznym przyroście zachorowań oraz rozszerzeniu występowania dengi aż na 90 krajów[4]
Przez pierwsze 3 miesiące 2025 roku odnotowano już 26 nowych zachorowań. Jeśli chodzi o najczęstsze choroby tropikalne w Polsce, denga jest obecnie numerem jeden.
Żółta febra w Polsce
Żółta febra to kolejna wirusowa gorączka krwotoczna przenoszona przez komary, z tym że zasięg jej występowania obejmuje głównie Afrykę i (w mniejszym stopniu) Amerykę Południową.
Według raportów sporządzonych przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH, od 5 lat żółta febra w Polsce nie została odnotowana ani razu.
Chinkunguya w Polsce
Chinkunguya to wirusowa choroba z gorączką i dotkliwym bólem stawów, który może przybrać formę przewlekłą. Występuje w wielu krajach afrykańskich, latynoamerykańskich, azjatyckich oraz na niektórych wyspach Oceanii.
W latach 2020-2021 chinkunguya w Polsce nie była w ogóle odnotowywana. Od 2022 roku zgłasza się kilka przypadków rocznie. Wzrost zachorowań w tym okresie odnotowuje się na terenie całej UE i EOG[5]. W pierwszym kwartale 2025 roku zachorowały już dwie osoby.
Malaria w Polsce
Malaria to pasożytnicza choroba, dla której charakterystyczne są napady zimna i zlewnych potów. Występuje głównie w Afryce, ale sporadyczne zakażenia zdarzają się też w Ameryce Łacińskiej, na południu Azji i w Oceanii.
Jeszcze kilka lat temu malaria zajęłaby pierwsze miejsce w rankingu na najczęstsze choroby tropikalne w Polsce. Odnotowywano wówczas od kilku do kilkunastu zakażeń rocznie. Obecnie liczba ta wzrosła do kilkudziesięciu (46 w 2023 oraz 43 w 2024 roku), jednak jest nadal niższa niż w przypadku dengi. Dzieje się tak, ponieważ region afrykański, gdzie odnotowuje się 94% wszystkich zachorowań na malarię[6], jest znacznie mniej popularny turystycznie niż obszary dotknięte dengą.
Kraj wolny od malarii
O tym, czy w Polsce występują choroby tropikalne, decydują podejmowania działania profilaktyczne. W 1967 roku pozwoliły one wyeliminować malarię, dzięki czemu mamy status kraju wolnego od tej choroby.
Przez pierwsze 3 miesiące 2025 roku malaria w Polsce została odnotowana już u 20 osób – w analogicznym okresie rok temu było ich 11. Wiąże się to z globalnym wzrostem zakażeń.
Cholera w Polsce
Cholera to bakteryjna choroba z obfitą biegunką i wymiotami, której można nabawić się drogą fekalno-oralną (kałowo-ustną). Występuje w regionach o słabszych warunkach higienicznych, m.in. w Afryce, Bliskim Wschodzie i południu Azji.
Cholera w Polsce
W przeszłości cholera wywoływała duże epidemie w Polsce. Ostatnie przypadki odnotowywano w 1981, 1994, 2005 i 2019 roku
[7] – wszystkie były jednak zawleczone z podróży.
Według danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH, w latach 2020-2024 w Polsce nie odnotowano żadnego zakażenia przecinkowcami cholery.
Dur brzuszny w Polsce
Dur brzuszny to bakteryjna choroba objawiająca się m.in. narastającą gorączką i dolegliwościami ze strony układu pokarmowego. Przenosi się podobnie jak cholera, brudnymi rękami oraz przez spożycie skażonej wody lub żywności. Występuje powszechnie na świecie, m.in. w Afryce, Azji, Ameryce Łacińskiej i Oceanii.
W latach 2020 i 2021 nie odnotowano żadnego zakażenia pałeczkami duru brzusznego. Od 2022 roku to się zmieniło i obecnie mamy kilka przypadków rocznie, 6 w 2023 roku i 7 w 2024 roku. To dokładne odzwierciedlenie globalnej sytuacji epidemiologicznej – przed 2022 rokiem na dur brzuszny chorowało nie więcej niż 2 mln osób (888 757 w 2020 roku oraz 1 858 715 w 2021 roku), po czym nastąpił gwałtowny skok, od 2 897 145 w 2022 roku aż do 13 395 970 w 2024 roku![8].
W pierwszym kwartale 2025 na dur brzuszny w Polsce zachorowały już 2 osoby.
Chociaż odpowiedź na pytanie, czy w Polsce występują choroby tropikalne nabyte lokalnie, jest jak na razie przecząca, to nie w każdym zakątku świata jest tak samo. Dlatego przed wyjazdem zagranicznym, szczególnie w tropiki, zaleca się wizytę w ośrodku medycyny podróży oraz podjęcie środków profilaktycznych. Jakich dokładnie?
Jak uniknąć chorób przenoszonych przez komary?
Podstawą ochrony przed malarią, ziką, dengą, chikungunyą czy żółtą febrą jest zapobieganie ukąszeniom komarów. Służą do tego:
- repelenty,
- moskitiery,
- unikanie miejsc ze stojącą wodą,
- ubrania z długimi rękawami i nogawkami,
- przebywanie w klimatyzowanych pomieszczeniach,
- pozostawanie w pomieszczeniu w czasie wzmożonej aktywności komarów.
Na wiele chorób transmitowanych przez komary można się dodatkowo zaszczepić. Wyjątek stanowią malaria i zika, chociaż na pierwszą z chorób są dostępne skuteczne leki o działaniu profilaktycznym.
Wymóg szczepienia
Podróż do kilkunastu krajów afrykańskich i do Gujany Francuskiej wiąże się z obowiązkiem szczepienia na żółtą febrę. Sprawdź szczegóły w:
żółta książeczka.
Po receptę na odpowiednie leki przeciwmalaryczne, szczepienia ochronne potwierdzone certyfikatem oraz poradę dotyczącą skutecznej profilaktyki ukąszeń, warto zgłosić się do ośrodka medycyny podróży.
Na czym polega profilaktyka chorób brudnych rąk?
Ważną rolę w profilaktyce chorób brudnych rąk jest higiena osobista i żywienia, która polega na następujących czynnościach:
- regularne mycie rąk,
- rezygnacja z lodu w napojach,
- unikanie jedzenia z ulicznych straganów,
- unikanie surowych lub niedogotowanych potraw,
- picie butelkowanej lub odpowiednio uzdatnionej wody,
- unikanie surowych owoców i warzyw (chyba że umyje się je w bezpiecznej wodzie).
Uzupełnieniem powinny być szczepienia ochronne. Przecie cholerze są dostępne dwa rodzaje preparatów w formie doustnej (jedno- lub wielodawkowy). Na dur brzuszny w Polsce są dostępne szczepionki w formie kapsułek lub zastrzyku.
Podsumowanie
Postępujące ocieplenie klimatu, zasiedlanie dzikich terenów (bliskość rezerwuarów zwierzęcych), globalizacja i masowe podróże sprzyjają rozprzestrzenianiu się chorób brudnych rąk i wektorowych. Sytuacja epidemiologiczna na świecie wpływa natomiast na to, czy w Polsce występują choroby tropikalne. W miarę przyrostu zakażeń w skali globalnej oraz poszerzania się terenów endemicznych, ryzyko zakażeń alochtonicznych (nabytych w podróży) wzrasta.
Jeśli chodzi o zakażenia autochtoniczne (nabyte lokalnie), utrzymanie wysokiego poziomu higieniczno-sanitarnego pomaga zapobiegać rozprzestrzenianie się chorób brudnych rąk. Na zmiany klimatyczne GIS i inne instytucje państwowe mają jednak znacznie mniejszy wpływ. Ocieplenie klimatu sprzyja m.in. powstawaniu stałych populacji komarów, które mogą w przyszłości przenosić tropikalne choroby wektorowe.