Przejdź do treści

Dżuma Rosja: czy jest ryzyko epidemii i ataku biologicznego?

Dżuma w Rosji 2026 – czy jest się czego obawiać?

Dżuma, szczególnie płucna, może wywołać ognisko epidemiczne, jednak nie każda informacja o podejrzeniu pojedynczego przypadku oznacza początek epidemii. Sprawdź, jak wyglądają najnowsze raporty i ustalenia, jeśli chodzi o dżumę w Rosji 2026!
Rzetelne źródło w Google Czytaj TropicalMed częściej w wynikach Google Treści o medycynie podróży i szczepieniach, opracowane i weryfikowane przez lekarzy. Ustaw nas jako preferowane źródło, aby częściej pojawiały się w Twoich wynikach wyszukiwania. Dodaj do Google

Dżuma w Rosji 2026 – jak wygląda sytuacja?

W ostatnich dniach uwagę międzynarodowych mediów zwróciła śmierć Darii Szypilowej – pracownicy Irkuckiego Instytutu Przeciwdżumowego Syberii i Dalekiego Wschodu. 28-letnia kobieta trafiła do Szpitala Rejonowego w Szelechowie 29 września, a zmarła w nocy z 1 na 2 października. Według rosyjskich władz, przyczyną zgonu było ciężkie zapalenie płuc o nieznanej etiologii.

W przestrzeni medialnej pojawiły się informacje, że przyczyną mogła być dżuma płucna, a nawet że doszło do wypadku laboratoryjnego z udziałem bakterii Yersinia pestis. Na tym etapie żadna z tych wersji nie została jednak wiarygodnie potwierdzona.

Po tym incydencie około 200 osób z otoczenia Darii Szypilowej zostało objętych kwarantanną. Według najnowszych doniesień, do tej pory u żadnej z nich nie zaobserwowano objawów dżumy płucnej[1], które obejmują gorączkę, dreszcze, duszności, ból w klatce piersiowej oraz kaszel (czasami z wodnistą/krwistą wydzieliną). Warto zaznaczyć, że okres wylęgania tej choroby (tj. czas od zakażenia do pojawienia się objawów) wynosi zazwyczaj od 1 do 7 dni[2]. Czy ryzyko epidemii jest więc realne?

Czy ryzyko epidemii dżumy jest realne?

Dżuma płucna to jedna z najbardziej zaraźliwych i niebezpiecznych chorób zakaźnych. Przenosi się głównie drogą kropelkową – nosiciel rozsiewa aerozol z bakterią Yersinia pestis podczas kichania, kaszlu czy nawet rozmowy. Warto jednak zaznaczyć, że nie każdy zgłoszony przypadek oznacza początek epidemii.

„Ocena ryzyka przeprowadzona przez WHO oszacowała ryzyko na umiarkowane do niskiego dla Irkucka, niskie dla Federacji Rosyjskiej jako całości i bardzo niskie dla europejskiego regionu WHO” – Christian Lindmeier, rzecznik WHO 

Dżuma wcale nie jest taką rzadkością, za jaką powszechnie uchodzi. Według raportów, w latach 2019-2025 zgłoszono 2646 potwierdzonych i 3860 prawdopodobnych zakażeń u ludzi[3]. W niektórych krajach, m.in. na Madagaskarze, w DR Konga, Kenii, Ugandzie, Chinach czy Mongolii odnotowuje się po kilkadziesiąt, a nawet kilkaset przypadków rocznie – to zdecydowanie więcej niż pojedynczy (i to niepotwierdzony) przypadek w Rosji.

Czy można mówić o broni biologicznej?

Dżuma w Rosji 2026 wywołała także inne obawy, dotyczące możliwości celowego uwolnienia bakterii celem opracowania broni biologicznej. Nie da się ukryć, że Yersinia pestis ma duży potencjał w tym zakresie – łatwo się rozprzestrzenia, a bez odpowiedniego leczenia może zabić nawet w ciągu doby.

Według szacunków WHO, 50 kg jej komórek rozpylone nad 5-milionowym miastem mogłoby wywołać 150 tys. zakażeń i 36 zgonów. Symulacja TOPOFF (top officials of the Unitet States Goverment) pokazała natomiast, że rozpylenie bakterii drogą aerozolową w centrum rozrywkowo-handlowym mogłaby wywołać ponad 3 mln zachorowań![4]

Pojedynczy przypadek zachorowania i zgonu u osoby pracującej na co dzień z niebezpiecznym materiałem zakaźnym nie stanowi jednak wystarczającego dowodu na atak biologiczny. Mimo wszystko warto poznać zasady profilaktyki i leczenia dżumy.

Jak zapobiegać dżumie i ją leczyć?

W leczeniu dżumy wykorzystuje się antybiotyki z grupy aminoglikozydów i fluorochinolonów[5]. Aby kuracja przyniosła najlepsze możliwe rezultaty, trzeba rozpocząć ją w ciągu doby od pojawienia się objawów. W przeciwnym razie nawet 50% pacjentów, u których podjęto antybiotykoterapię, umiera[6]. 

Nie ma zatem wątpliwości, że lepiej zapobiegać, niż leczyć. Profilaktyka polega na izolacji chorych, a także unikanie kontaktu z dzikimi gryzoniami i kontrola ich populacji. Warto także stosować repelenty przeciw pchłom, które przenoszą dżumę dymieniczą.

Podrsumowując, dżuma pozostaje poważną chorobą zakaźną, ale nie jest dziś „nieuleczalną chorobą z przeszłości”, a pojedyncze podejrzenie zakażenia nie oznacza automatycznie epidemii ani ataku biologicznego. W przypadku zdarzenia w Irkucku kluczowe są dalsze wyniki diagnostyki oraz dane epidemiologiczne

Czy ten artykuł był pomocny?

Przykro nam, że ten artykuł nie był pomocny. Daj nam znać, co możemy poprawić.

Dziękujemy za Twoją opinię!