1. Madera
To wyspa wiecznej wiosny, gdzie można kąpać się w naturalnych basenach lawowych, zjeżdżać toboganem czy spacerować łatwymi szlakami (jak Levada dos Balcões). Łagodny klimat sprzyja wypoczynkowi z dzieckiem – wystarczy stosować kremy z SPF, kiedy indeks UV zaczyna zbliżać się do 5-6 w 11-stopniowej skali.
Madera jest praktycznie wolna od chorób tropikalnych; odnotowuje się tam jedynie pojedyncze przypadki dengi[3]. Pod kątem ryzyka powszechnych chorób zakaźnych, takich jak odra, krztusiec czy meningokoki, wyspa jest porównywalna, a nawet bezpieczniejsza od Polski[4].
Warunki sanitarne na Maderze są na tyle dobre, że można nawet pić wodę z kranu – dzięki temu ryzyko chorób biegunkowych jest niskie. Nie można jednak rezygnować z higieny osobistej i żywienia, gdyż zdarzają się tam sporadyczne przypadki duru brzusznego[5], a szczepienie jest dostępne dopiero od ukończenia 2. roku życia.
Publiczna opieka medyczna na wysokim, europejskim poziomie, jest dostępna w ramach EKUZ, co stanowi ostatni argument za tym, by wybrać Maderę na podróż z rocznym dzieckiem.
2. Grecja
To państwo tysiąca wysp z łagodnymi, piaszczystymi plażami oraz mnóstwem atrakcji dla każdego, nawet najmłodszych podróżnych. Wyjazd z rocznym dzieckiem najlepiej zaplanować tam poza miesiącami wakacyjnymi, kiedy nasłonecznienie i upały mogą dawać się we znaki.
W Grecji nie ma większego zagrożenia chorobami tropikalnymi; odnotowuje się tam jedynie sporadyczne przypadki gorączki zachodniego Nilu[6] przenoszonej przez komary oraz odkleszczowej gorączki krymsko-kongijskiej, którym można zapobiegać, dbając po prostu o ochronę przed ukąszeniami. Występowanie powszechnych chorób zakaźnych jest porównywalne do Polski.
Jeśli chodzi o sanitarność, najlepsze warunki panują w Atenach i większych miastach; na greckich wyspach odradza się picie wody z kranu. Aby wyjazd z rocznym dzieckiem za granicę przebiegł bez infekcji pokarmowych, wystarczy przestrzegać podstawowej higieny osobistej i żywienia.
Dużym atutem Grecji jest to, że honorowana jest tam karta EKUZ, zapewniająca dostęp do podstawowej opieki medycznej całkowicie za darmo.
3. Wyspy Kanaryjskie
To archipelag 8 hiszpańskich wysp, przy czym najwięcej atrakcji dla dzieci (zoo, parków wodnych i tematycznych) jest na Teneryfie i Gran Canarii. Najlepiej zaplanować podróż poza sezonem wakacyjnym, bo latem nasłonecznienie i upały są zbyt duże.
Wyspy Kanaryjskie są wolne od chorób tropikalnych, a ryzyko powszechnie występujących infekcji, takich jak krztusiec, odra czy meningokoki, jest porównywalne do tego w Polsce. Według raportów WHO, w Hiszpanii odnotowywano w ostatnim czasie więcej przypadków świnki[7], co nie musi jednak odnosić się do terenów zamorskich, takich jak Wyspy Kanaryjskie.
Warunki higieniczno-sanitarne są tam oceniane wysoko, jednak nie zaleca się picia wody z kranu bez jej wcześniejszego uzdatnienia (np. przegotowania). Biorąc pod uwagę, że wyspy są częścią Hiszpanii, honoruje się tam kartę EKUZ uprawniającą do bezpłatnego leczenia.
4. Bułgaria
To kraj, gdzie z rocznym dzieckiem na wycieczkę wybierają się przede wszystkim miłośnicy plażowania i aquaparków. Spośród najpopularniejszych kurortów, na rodzinne wakacje lepiej wybrać Złote Piaski czy Albenę, które są mniej gwarne i imprezowe od Słonecznego Brzegu. Klimat Bułgarii jest nieco cieplejszy i suchszy niż w Polsce, więc latem upały i nasłonecznienie mogą być zbyt duże.
Ryzyko chorób tropikalnych w Bułgarii jest znikome; odnotowuje się tam sporadyczne przypadki gorączki zachodniego Nilu i gorączki krwotocznej krymsko-kongijskiej. Aby im zapobiegać, wystarczy podjąć środki ochrony przed kleszczami i komarami. Choroby powszechne są tam nawet mniejszym zagrożeniem niż w Polsce.
Problem pojawia się przy warunkach sanitarnych – woda z kranu z reguły nie nadaje się tam do picia, a ryzyko wirusowego zapalenia wątroby typu A jest wyższe[8]. Aby uniknąć infekcji przenoszonych drogą pokarmową, trzeba stosować się do zasad higieny osobistej i żywienia.
Podobnie jak we wszystkich wymienionych wyżej krajach, w Bułgarii działa karta EKUZ. Nie wszystkie świadczenia refundowane w Polsce (np. leczenie szpitalne) są tam jednak w pełni darmowe[9].
5. Dubaj
To miasto w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, oferujący liczne centra rozrywki, aquaparki i pustynne safari. Warto pojechać tam w sezonie jesienno-zimowym – w pozostałych miesiącach ekstremalne upały i nasłonecznienie uniemożliwiają bezpieczny wypoczynek.
To pierwszy kraj spoza UE, gdzie z rocznym dzieckiem na wakacje można wyjechać pod warunkiem przestrzegania pewnych zasad profilaktyki. Pierwsza dotyczy ochrony przed kleszczami, które mogą przenosić gorączkę krymsko-kongijską. Druga – unikania kontaktu z wielbłądami, które bywają zakażone koronawirusem MERS. Trzecia – dbania o to, by maluch nie zbliżał się do psów i kotów, które mogą być w ZEA zakażone wścieklizną[10]
Jeśli chodzi o ryzyko infekcji przenoszonych drogą pokarmową, jest ono w ZEA wyższe niż w Polsce. Przykładowo, odnotowuje się tam kilkaset przypadków duru brzusznego rocznie, podczas gdy w naszym kraju zachorowania nie przekraczają 10. Dla bezpieczeństwa i zdrowia malucha kluczowe jest więc solidne przestrzeganie zasad higieny osobistej i żywienia.
Profilaktyka jest naprawdę ważna, gdyż opieka medyczna jest tam kosztowna (około 300 AED za zwykłą wizytę lekarską)[11]. Chorowanie w Dubaju potrafi więc solidnie nadszarpnąć portfel.
6. Japonia
To kraj z mnóstwem nowoczesnych parków rozrywki, interaktywnych muzeów i atrakcji na łonie natury (jak np. park jelonków w Nara). Panuje tam nieco cieplejszy i wilgotniejszy klimat niż w Polsce, dlatego podróż latem wymaga dobrej ochrony przeciwsłonecznej.
Niestety, podróżnym zagrażają choroby przenoszone przez komary, takie jak japońskie zapalenie mózgu[12], a sporadycznie także denga. Na pierwszą z nich są dostępne szczepionki podawane w 28-dniowym, dwudawkowym cyklu. Można je stosować już od 2. miesiąca życia, co zaleca jako dodatkowy środek profilaktyki poza ochroną przed ukąszeniami.
Długa, męcząca podróż i jet lag mogą zwiększać podatność na choroby powszechne, które są w Japonii zagrożeniem porównywalnym, lub nawet większym niż w Polsce. Odnotowuje się tam lokalne ogniska zakażeń (np. krztuśca w 2025 roku)|https://id-info.jihs.go.jp/en/surveillance/idwr/featured/2025/22/index.html}.
Co gorsza, {reference|opieka medyczna w Japonii jest kosztowna, a personel rzadko rozumie język angielski|https://id-info.jihs.go.jp/en/surveillance/idwr/featured/2025/22/index.html}. Uzyskanie pomocy w razie infekcji może być trudne, lepiej zaplanować podróż po 16-18. miesiącu życia, kiedy dziecko ma już za sobą większość podstawowych szczepień.
7. Tunezja
To kraj w którym znajdują się m.in. piaszczyste plaże z łagodnymi zejściami do wody, liczne aquaparki oraz mini kluby oferujące animacje dla dzieci. Najlepsza na podróż z rocznym dzieckiem jest śródziemnomorska północ; na południu panują pustynne warunki, nieznośne szczególnie latem.
Największe ryzyko w Tunezji stanowią choroby przenoszone drogą pokarmową. Dur brzuszny, WZW typu A oraz infekcje biegunkowe są tam zdecydowanie bardziej rozpowszechnione niż w Polsce; {reference|MSZ przestrzega też przed polio|https://www.gov.pl/web/tunezja/informacje-dla-podrozujacych}.
{trivia|Szczepienie na polio|Osoby zastanawiające się, gdzie z 1,5-rocznym dzieckiem na wakacje, mogą rozważyć Tunezję, gdyż w tym wieku każdy maluch ma „świeżą” odporność na polio. Pojawia się ona po miesiącu od przyjęcia trzeciej dawki[13], która według polskiego kalendarza przypada między 16. a 18. miesiącem życia. Bez pełnej immunizacji lepiej zrezygnować z kierunków dotkniętych polio.}
{reference|Dużym problemem w Tunezji jest wścieklizna u psów i ograniczony dostęp do pełnej, ratującej życie profilaktyki poekspozycyjnej|https://wwwnc.cdc.gov/travel/destinations/traveler/none/tunisia}. Planując wyjazd, warto skonsultować się z lekarzem w sprawie profilaktycznych szczepień na wściekliznę oraz wykupić obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne. Kierunek ten jest do zrealizowania z rocznym maluchem, jednak wymaga solidnego przygotowania.
8. Meksyk
To ostatnia pozycja w naszym rankingu, gdzie znajdują się cenoty, plaże z żółwiami, parki wodne (np. Xcaret, Xel-Ha) i liczne zabytki kultury Majów. Najlepiej wybrać się tam w porze suchej, trwającej od listopada do kwietnia – wówczas upały, wilgotność i nasłonecznienie najmniej dają się we znaki. Nawet w tym czasie nie można zapominać o solidnej ochronie przed słońcem.
W Meksyku powszechnie występują komary przenoszące chikungunyę, dengę i zikę; na dwie pierwsze choroby są dostępne szczepionki, ale nie dla rocznych dzieci. {reference|Podróżujący powinni za wszelką cenę unikać terenów malarycznych na terenie stanów Campeche, Chiapas i Chihuahua, a w pewnym stopniu także Sonora, Sinaloa, Tabasco i Oaxaca|https://www.cdc.gov/yellow-book/media/images/malaria/mexico.jpg} – nie ma bowiem w Polsce leków o działaniu profilaktycznym przeznaczonych dla tak małych dzieci. Kluczową rolę w zapobieganiu tym wszystkim chorobom odgrywa solidna ochrona przed ukąszeniami.
Choroby przenoszone drogą pokarmową, takie jak dur brzuszny, WZW A czy ameboza, wymagają podjęcia szczególnej higieny osobistej i żywienia.
Na plus dla Meksyku jest niższe niż w Polsce ryzyko związane infekcjami transmitowanymi drogą kropelkową (np. odrą czy krztuścem). {reference|Na minus – kosztowne świadczenia medyczne, które lepiej pokryć z solidnej polisy ubezpieczeniowej niż z własnej kieszeni|https://www.gov.pl/web/meksyk/idp}.
Których krajów unikać, podróżując z rocznym dzieckiem?
O tym, gdzie z rocznym dzieckiem na wakacje pojechać, decydują nie tylko indywidualne preferencje, ale też stopień przygotowania. Na pierwszy raz warto wybrać najbezpieczniejsze kierunki, umiejscowione na szczycie niniejszego rankingu, a wraz z przystosowaniem podróżować w bardziej wymagające miejsca. Niektóre kraje w ogóle nie nadają się dla rocznych maluchów; co warto o nich wiedzieć?
Egipt
Piramidy, muzea i pustynne atrakcje (safari, przejażdżki wielbłądami) wydają się być wymarzone na wyjazd z rocznym dzieckiem do Egiptu. Nie jest to jednak bezpieczny kierunek z kilku powodów:
- niezwykle suchy i gorący klimat oraz indeksy UV często osiągające ekstremalne wartości;
- choroby biegunkowe są na tyle powszechne, że zdobyły swoją własną nazwę (zemsta faraona);
- dur brzuszny, wirusowe zapalenie wątroby typu A, a czasami też polio są ogromnym zagrożeniem;
- warunki higieniczno-sanitarne są złe, a poważne infekcje pokarmowe zdarzają się nawet na pobytach all inclusive;
- choroby przenoszone przez komary, takie jak denga, gorączka zachodniego Nilu czy gorączka doliny Rift to kolejne problemy zdrowotne w Egipcie;
- wścieklizna jest tam spotykana powszechnie u psów i dzikich zwierząt, a dostęp do ratującej życie profilaktyki poekspozycyjnej może być utrudniony;
- {reference|kosztowna opieka zdrowotna albo odbiegająca standardem od norm europejskich|https://www.gov.pl/web/egipt/idp} to nienajlepsze rozwiązanie w tak wymagającym zdrowotnie kraju;
Biorąc to wszystko pod uwagę, lepiej odpuścić sobie wyjazd z rocznym dzieckiem do Egiptu i poczekać, aż maluch podrośnie.
Tajlandia
Rajskie wyspy, zoo z egzotycznymi zwierzętami, wycieczki w formie rejsów i wiele innych atrakcji zachęca do tego, by zarezerwować podróż z rocznym dzieckiem do Tajlandii. To także nienajlepszy pomysł, ponieważ:
- wścieklizna jest pewnym zagrożeniem zdrowia publicznego w Tajlandii,
- ogromna wilgotność, nasłonecznienie i upały panują tam praktycznie przez cały rok;
- {reference|opieka medyczna jest dobra, ale bardzo kosztowna (do 2000 THB za zwykłą wizytę lekarską)|https://www.gov.pl/web/tajlandia/idp};
- powszechne są choroby przenoszone drogą pokarmową: m.in. WZW typu A czy dur brzuszny;
- {reference|w Tajlandii występuje mnóstwo chorób wektorowych, takich jak denga, chikungunya, japońskie zapalenie mózgu|https://travelhealthpro.org.uk/country/221/thailand#Vaccine_Recommendations}, zika i malaria (tylko na JZM można zaszczepić malucha);
Mimo niewątpliwej atrakcyjności pod kątem turystycznym, podróż z rocznym dzieckiem do Tajlandii lepiej zaplanować, kiedy dziecko będzie mogło przyjmować leki antymalaryczne oraz szczepienia ochronne.
Zanzibar
Może się to wydawać idealnym pomysłem na egzotyczne wakacje: rajskie plaże, obserwacja żółwi na Prison Island czy podziwianie małpek w Parku Narodowym Jozani brzmią naprawdę kusząco. W rzeczywistości:
- {reference|Zanzibar jest w całości dotknięty malarią|https://www.cdc.gov/yellow-book/media/images/malaria/tanzania.jpg};
- {reference|odnotowuje się tam mnóstwo chorób wektorowych, m.in. chikungunyę, dengę, żółtą febrę|https://travelhealthpro.org.uk/country/220/zanzibar-tanzania#Vaccine_Recommendations}, a także śpiączkę afrykańską czy gorączkę doliny Rift;
- warunki higieniczne na Zanzibarze są na tyle słabe, że występuje tam dur brzuszny, WZW A, a nawet polio czy cholera;
- {reference|występują tam ogniska małpiej ospy i śmiertelnie groźnej gorączki Marburg|https://travelhealthpro.org.uk/country/220/zanzibar-tanzania#Outbreaks}, które szerzą się przez kontakt z materiałem zakaźnym (m.in. płynami ustrojowymi zakażonych zwierząt).
Podsumowując, podróż z rocznym dzieckiem do Tajlandii, Egiptu czy Zanzibaru to naprawdę zły pomysł. Przed wybraniem jakiegokolwiek kierunku spoza naszego rankingu, warto skonsultować się z doświadczonym lekarzem medycyny tropikalnej, który oceni bezpieczeństwo podróży do danego kraju. Dlaczego warto nas odwiedzić?
Jak przygotować się do podróży z dzieckiem w TropicalMed?
Wyjazd z rocznym dzieckiem za granicę warto skonsultować z lekarzem medycyny podróży, który zna bieżącą sytuację epidemiologiczną na świecie i odradzi kierunki, gdzie występują lokalne ogniska zakażeń czy większe epidemie.
W razie potrzeby doradzi też w sprawie immunizacji; w przypadku małych dzieci dostępne są jednak wyłącznie szczepienia na japońskie i kleszczowe zapalenie mózgu oraz na żółtą febrę.
Nasz personel wydaje szczegółową, ale jasną listę zaleceń profilaktycznych, których znajomość i przestrzeganie minimalizuje ryzyko wszelkich chorób zakaźnych i problemów zdrowotnych na wakacjach. Zgłoś się na wizytę za pośrednictwem wygodnego systemu rejestracji online!
Serdecznie zapraszamy!
FAQ - często zadawane pytania
Z rocznym dzieckiem najlepiej odwiedzać kraje europejskie (np. Hiszpanię, Grecję czy Portugalię), gdzie nie ma większego zagrożenia chorobami tropikalnymi, warunki sanitarne oraz opieka medyczna są na wysokim poziomie, a leczenie – dostępne w ramach EKUZ.
Roczne dziecko może jechać za granicę; wystarczy wybrać kierunek odpowiedni pod kątem bezpieczeństwa, dopasować do niego przygotowanie zdrowotne, a na koniec – wyrobić odpowiedni dokument tożsamości (dowód/paszport/wizę).
Roczne dziecko można zabrać do bezpiecznych pod kątem zdrowotnych krajów europejskich, a dla sympatyków orientu polecamy Dubaj lub Japonię. Nieco bardziej wymagające kierunki na podróż z takim maluchem to Tunezja lub Meksyk.
Na wakacjach z rocznym dzieckiem warto postawić na plażowanie i zabawy w piasku, spokojne zwiedzanie w wózku/nosidle czy wizyty w zoo/parkach rozrywki. Wszystkie aktywności należy zaplanować z zachowaniem rutyny (drzemki, stałe pory posiłków).
{refs}