Pałeczki duru brzusznego mogą występować w wodzie, pożywieniu oraz osiadać na powierzchniach – np. na dłoniach lub przedmiotach dotykanych rękami. Ryzyko zachorowania na tyfus jest wysokie nie tylko u miłośników ulicznego jedzenia, ale także u odwiedzających bliskich w krajach endemicznego występowania Salmonella typhi.
Po pierwsze, turyści są bardziej wyczuleni na zagrożenie i podejmują więcej działań profilaktycznych – częściej wykonują szczepienia przed podróżą i bardziej uważają na to, co jedzą/piją. Osoby odwiedzające rodzinę i przyjaciół mają „zakodowane”, że w gronie najbliższych nic im się nie stanie. Nie pamiętają też o naturalnej odporności mieszkańców danego regionu, którzy mają ciągłą styczność z drobnoustrojami chorobotwórczymi (tyfus w Polsce niemal nie występuje).
Po drugie, wizyta u rodziny i przyjaciół może wiązać się z presją do próbowania lokalnych specjałów przygotowanych przez gospodarzy. Mogą to być produkty „wysokiego ryzyka”, czyli niedogotowana żywność (np. owoce morza), mleko, przekąski na zimno czy napoje z lodem przygotowanym z wody kranowej.
Po trzecie, podróż turystyczna wiąże się z kosztami zakwaterowania, więc zazwyczaj jest krótsza niż wizyta u rodziny. Długość pobytu to kolejny czynnik zwiększający ryzyko zachorowania na dur brzuszny.
Skontaktuj się z nami lub umów wizytę w jednej z naszych placówek